• licznik wypełnionych ankiet: 327

    liczba postów na forach: 4993

    liczba odsłon: 5986087

  • szukaj
  • wpisz nazwę dewelopera, miasto lub słowo kluczowe:

Wybierz swój region

    • Wybierając region sortujesz wyświetlane informacje zawężając tylko do wybranego regionu

artykuły

    • Komentarz giełdowy: Ratingi poszły w dół, a za nimi giełdy.

    • Sytuacja we wtorek na parkietach europejskich potoczyła się pod dyktando sprzedających. Początek dnia nie zapowiadał aż tak mocnej przeceny na giełdach, ale obawy o problemy Grecji wzięły górę.

      Ciężko się dziwić skoro rentowność 10-letnich greckich obligacji dotarła do poziomu 9,8%, a z Niemiec napłynęły wypowiedzi o tym, żeby czasowo wykluczyć Grecję ze strefy euro. Nawet lepsze wyniki kwartalne m.in. Deutsche Banku i 3M nie były w stanie poprawić nastrojów. Pod koniec rynkom zaszkodziła jeszcze informacja o obniżeniu ratingów dla Grecji oraz Portugalii przez agencję Standard&Poor’s. Efekt był piorunujący indeksy w Londynie i Frankfurcie zakończyły sesję spadkiem o ponad 2,5%. Jeszcze gorzej było na giełdzie w Paryżu, gdzie indeks CAC40 stracił 3,94%.

      Wtorkowa sesja na GPW również zakończyła się spadkami, chociaż były one mniejsze niż w Europie Zachodniej. Indeks WIG20 stracił na zamknięciu 1,61%. Duży wpływ na zachowanie indeksu dużych spółek miały banki na czele z Pekao, a także akcje spółki KGHM. Atmosfera wokół Grecji negatywnie wpływa na złotego. Nasza waluta osłabiła się wczoraj w stosunku do euro oraz dolara o ponad 1%. Kurs EUR/PLN dotarł w okolice 3,92 zł, a USD/PLN przebił poziom 2,96 zł.

      Najgorszą sesję od trzech miesięcy zaliczyły wczoraj indeksy na Wall Street. Spadki za Oceanem wynikały z tych samych powodów, a kryzys zadłużenia w strefie euro i obniżenie ratingów dla krajów w oczach amerykańskich graczy miały większe znaczenie niż wyniki kwartalne spółek oraz lepszy od oczekiwań wynik indeksu zaufania konsumentów. Indeks S&P500 stracił na zamknięciu 2,34%, a Nasdaq 2,04%. Dzisiaj rano mocno spadały także indeksy w Azji, japoński Nikkei zanurkował o ponad 2,5%.

      Po wczorajszej sesji można wysnuć wiele wniosków, ale prawda jest taka, że inwestorzy którzy szukali pretekstu do realizacji zysków wreszcie go znaleźli. Obawy o zadłużenie państw strefy euro, które może negatywnie wpłynąć na ożywienie światowej gospodarki najprawdopodobniej będą utrzymywać się przez następne tygodnie. Nawet jeśli sytuacja w Grecji zostanie rozwiązana, to podobny problem może dotknąć inne kraje. Wszystko zatem rozbija się o interpretację pojawiających się informacji przez rynki. Mimo wszystko po tak długiej wzrostowej serii skłaniałbym się raczej w stronę korekty.

      Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.

      Pozostałe komentarze giełdowe

    • Maciej Dyja, Dom Kredytowy Notus , 28.04.10

komentarze

artykuly podobne

    • temat
    • data dodania

nowy komentarz

    • Captcha

powiązani developerzy

    • nazwa dewelopera
    • miejscowość
    • liczba głosów
    • ocena

logowanie