Wybierz swój region

artykuły
kategorie
W czwartek europejskie indeksy kontynuowały spadki zapoczątkowane w środę. Powodów do kontynuacji korekty było kilka, a zapoczątkowały je kiepskie dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro, która spadła w lutym o 0,6%.
Na dodatek ponownie pojawiły się obawy o sytuację w Grecji, po słowach prezesa ECB, który wypowiedział się w neutralnym tonie o kłopotach greckiej gospodarki, co zaniepokoiło inwestorów. Na rynek napłynęły również gorsze doniesienia z amerykańskiego rynku pracy dotyczące ilości nowych bezrobotnych. Warto wspomnieć o dezycjach Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego, które utrzymały stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Splot negatywnych informacji doprowadził do spadków, które na giełdach w Londynie i Frankfurcie przekroczyły 0,8%, francuski indeks CAC40 stracił 1,3%.
Dla GPW wczorajsza sesja była również mało udana. Indeks WIG20 stracił na zamknięciu 1,53% i był jednym z najsłabszych wskaźników w Europie. Słabo w czwartek spisywały się spółki surowcowe, jak również sektor bankowy. Pogorszenie nastrojów na giełdach wpłynęło na osłabienie złotego, nasza waluta straciła ponad 0,5% zarówno do euro, jak i dolara. Kurs EUR/PLN oscylował w okolicy 3,84-3,85 zł, a USD/PLN blisko 2,88 zł. Na rynku surowcowym mieliśmy do czynienia z lekkim spadkiem cen ropy, ponownie zyskiwało natomiast złoto, którego cena przekroczyła 1150 dolarów za uncję. Negatywne informacje z gospodarek skłaniają inwestorów do kupowania kruszcu.
Zupełnie inaczej na wczorajsze informacje zareagowali inwestorzy na Wall Street, można śmiało stwierdzić, że praktycznie je zignorowali. Amerykańscy gracze skupili się na danych o sprzedaży detalicznej w sieciach detalicznych w marcu, które okazały się zaskakująco dobre, należy jednak pamiętać, że wyniki porównywano z poprzednim rokiem. .Ostatecznie czwartkowa sesja za Oceanem zakończyła się wzrostem indeksu S&P500 o 0,34%, Nasdaq zyskał 0,23%. Dzisiaj rano rosła także większość giełd azjatyckich, na czele z giełdą w Hongkongu. Indeks Hang Seng zyskał 1,34%.
Po wczorajszej sesji można śmiało stwierdzić, że nastroje w USA są bardziej bycze niż w Europie. Amerykańscy gracze cały czas ignorują gorsze doniesienia, a skupiają swoją uwagę tylko na pozytywnych informacjach. W dłuższej perspektywie takie postępowanie może przynieść duże rozczarowanie. Z drugiej jednak strony wzrosty w Europie były w marcu większe niż za Oceanem, co przekłada się na większą chęć realizacji zysków przez europejskich graczy.
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.
Maciej Dyja, Dom Kredytowy Notus , 09.04.10

komentarze
|
![]() |
|

artykuly podobne

powiązani developerzy
